Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą billie holiday

Zaproszony przez Marka Walczewskiego

To było niezwykłe doświadczenie. Pod koniec lat 70., już pracując w redakcji „Jazzu” , kontynuowałem   też moje poprzednie dziennikarskie zajęcie: redagowałem dział kultury „Nowego   Medyka”, a przy okazji w tym dwutygodniku studenckim (czytanym nie tylko przez studentów medycyny) publikowałem sporo i na różne tematy. Pisywałem regularnie felietony o muzyce, głównie jazzowej, bo jazzu było wtedy bardzo dużo w klubach akademickich, przeprowadzałem też wywiady z ludźmi kultury, w tym z aktorami.