Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą dariusz kozakiewicz

O pieniądzach nikt nie myślał. Z rozmowy z Wojciechem Kordą.

Kolejne pożegnanie muzyka. Ostatnimi czasy za dużo tych pożegnań na zawsze. Za dużo. 21 października odszedł po długiej, ciężkiej chorobie Wojciech Korda, mający na zawsze swoje miejsce w historii polskiego rocka jako wokalista i frontman Niebiesko-Czarnych. Należał do najlepszych, najbardziej stylowych wokalistów rodzimego big beatu, największych odkryć Franciszka Walickiego. Walicki zaangażował go do prowadzonych przez siebie Niebiesko-Czarnych w 1964 roku, a po kilku latach, po odejściu Michaja Burano i Czesława Niemena,   Korda został jedynym wokalistą grupy. Miał istotny udział w „polonizowaniu” rock’n’rolla za pomocą kompromisowego big beatu, co przez kilka lat stanowiło idee fixe Walickiego, który – trzeba koniecznie przypomnieć - potem jednak potrafił też utorować drogę do kariery prawdziwie rockowemu Breakoutowi i awangardowemu SBB...

Podwójny nelson. Rozmowa z Grzegorzem Markowskim

Nie wszystko może być „perfect”, nawet gdy grupa tak właśnie się nazywa i z wielkim powodzeniem działa od kilku dekad. Jeden z najważniejszych zespołów polskiego rocka zakończył w tym roku działalność, ale nie mógł dokończyć pożegnalnej trasy z powodu koronawirusa. Jednak pandemia nie przeszkodziła niedawnej premierze pożegnalnego singla, Głos . Ja natomiast w drugiej połowie października namówiłem do zabrania głosu Grzegorza Markowskiego, frontmana legendarnej formacji. Oto zapis naszej rozmowy.