To było niezwykłe doświadczenie. Pod koniec lat 70., już pracując w redakcji „Jazzu” , kontynuowałem też moje poprzednie dziennikarskie zajęcie: redagowałem dział kultury „Nowego Medyka”, a przy okazji w tym dwutygodniku studenckim (czytanym nie tylko przez studentów medycyny) publikowałem sporo i na różne tematy. Pisywałem regularnie felietony o muzyce, głównie jazzowej, bo jazzu było wtedy bardzo dużo w klubach akademickich, przeprowadzałem też wywiady z ludźmi kultury, w tym z aktorami.
Blog Wiesława Królikowskiego dziennikarza