Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą ania rusowicz

Piękna historia. Rozmowa z Piotrem Nalepą.

  Breakout istnieje , tak zatytułowałem duży artykuł o Tadeuszu Nalepie, który w 1991 roku trafił do pierwszego numeru miesięcznika „Tylko Rock”, założonego przez mnie z kolegą i ukazującego się do tej pory (z tym że od blisko dwudziestu lat   jako „Teraz Rock”). Ściślej biorąc, legendarnego zespołu już wtedy od dawna nie było (tytuł sygnalizował muzyczną konsekwencję mojego bohatera). Niestety, i nie ma z nami Tadeusza od 2007 roku. Ale mimo to nadal obecna jest jego muzyka, szczególnie ta z Breakoutowych czasów.

Mira i Ania

Dziś jeszcze jedno. Ale też pojawi się temat Nalepy i Breakoutu. Właśnie dotarła do mnie płyta z soundtrackiem filmu Marii Sadowskiej Sztuka kochania , pewnie wszyscy już wiedzą -   obrazu o Michalinie Wisłockiej. Nie będę ukrywał: tego filmu dotąd nie widziałem, bo w obecnym stuleciu nabrałem takiego nawyku, że seanse kinowe najbardziej lubię we własnym domu. Jeśli pominąć jakieś wyjątkowe okazje telewizyjne, prawie wyłącznie oglądam filmy z DVD.