Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą the beatles

„Na cały świat”( o najlepszych płytach 2023 roku i nie tylko…). Rozmowa z Michałem Wilczyńskim

Początek roku to, jak wiadomo, świetna pora na podsumowania. Także na rozmowę o najciekawszych płytach minionego roku. Z oczywistych powodów będzie to rozmowa głównie o albumach rockowych, bo przede wszystkim rockiem zajmuję się na moim blogu. Na rozmówcę wybrałem - jak w zeszłym roku - Michała Wilczyńskiego, założyciela i szefa wytwórni GAD Records, która także w 2023 roku dorzuciła sporo ciekawego do oferty fonograficznej, dostępnej na naszym rynku.

19,99 euro za Beatlesów czyli Wiedeń 2023

Dwa razy byłem w tym roku w Wiedniu. Dwukrotnie po kilka dni  - na początku i na końcu lata. Można rzec: pobyty jak dla mnie tradycyjne.   Ja i moja żona odwiedziliśmy tam kolejny raz naszego długoletniego znajomego.  Tak więc w Wiedniu w minionych dwóch dekadach, podczas kolejnych wizyt, zwiedziłem wszystko, co wydało mi się interesujące lub co zalecane w turystycznych przewodnikach. Nawet kiedyś trafiłem do muzeum zabawek, przy Schulhof,    i przekonałem się, że dzieci z bogatych  rodzin w monarchii austro-węgierskiej i w przedwojennej Austrii miały wspaniałe zestawy do zabaw. Jeśli o chłopców chodzi, nie tylko jakieś metalowe samochodziki, małe samoloty   i sterowce, ale na przykład mikromiasto do składania z różnych, odpowiednich elementów: makiety domów, modele pojazdów, ludziki, taśma udająca rzekę a na niej modele statków. Wspaniała sprawa: młody człowiek mógł zbudować sobie miniaturę otaczającego go świata. Nie u...

Coś w środku siedzi. Z rozmów z Piotrem Szkudelskim.

Ładny marcowy dzień, rok 2002. Spotkaliśmy się w jednej z warszawskich kawiarni, ściślej:   we wtedy jeszcze istniejącym   lokalu Nowy Świat, na rogu tej ulicy i Świętokrzyskiej. Wszedł w motocyklowym, skórzanym stroju, z kaskiem pod pachą. Temat „na otwarcie” nasunął się więc niejako sam. Nie mam samochodu, ale ma pięć motocykli – zwierzył się. Ten, którym przyjechałem jest najnowszy, Honda CBR 1100 XX Super Blackbird, sportowo-turystyczny, rok produkcji 99, pioruńsko mocny. Mam go dwa lata... Zapytałem, co sądzi o tych, którzy nazywają ludzi   dosiadających takich stalowych rumaków „dawcami organów”. Roześmiał się i następująco skomentował: Trzeba mieć głowę na karku. Nie wsiadać na bani, ani nawet na kacu . Był to mój pierwszy wywiad z nim, a znaliśmy się już sporo lat z widzenia, na zasadzie „Cześć!” przy różnych koncertowych okazjach.

Prawie trzysta złotych

Co się dzieje? Niedawno w dziale płytowym jednej z dużych sieci handlowych – nazwę ją „M” - kupiłem znajomemu w prezencie winyl Led Zeppelin III i zapłaciłem 59, 90 zł. W takiej samej cenie były inne czarne płyty Zeppelinów – Coda i In Through The Out Door . W tym samym stołecznym centrum handlowym, w sklepie innej sieci, powiedzmy „E”, zazwyczaj mającej trochę wyższe ceny, jeśli chodzi o fonograficzne dobra, zobaczyłem ten sam longplay, lecz już dramatycznie droższy, za 169,90. Natomiast wydanie dwupłytowe, z dodanym longplayem z ciekawostkami z sesji, było za 250 zł (minus ów „obowiązkowy” grosz, gwarantujący dezorientujące dziewiątki na końcu ceny) .

Dziwny Zeppelin

Internet ma mnóstwo zalet i mnóstwo wad. Jasne. Gdy ktoś zainteresowany jest płytami, do zalet   należy też i taka: można poznać alternatywne wersje okładek klasycznych albumów rockowych. Tych, które już od wielu lat mocno wpisane są w ikonografię popkultury (czy nawet stały się jednymi z jej bardzo charakterystycznych i niewątpliwie artystycznych przykładów).

Płytoteka Czesława Niemena. Część pierwsza

  Wiele razy miałem okazję przeprowadzać z Nim wywiady. Wszystkie potem ukazały się drukiem. Ale nie mam złudzeń, że nawet jeśli chodzi o tak wyjątkowego Artystę, chyba tylko nieliczni, najbardziej oddani fani gotowi są poświęcić czas na wertowanie roczników czasopism w poszukiwaniu zapisów rozmów sprzed lat. Żyjemy w pośpiechu i… internetowo. Postanowiłem więc przypomnieć jeden z moich wywiadów z Czesławem Niemenem. Wywiad szczególny. Oto on w nieco przeredagowanej, wzbogaconej wersji. I w dwóch częściach. Druga pojawi się na blogu jutro.