Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą płyty

Ważne rzeczy warto mówić. Rozmowa z Robertem Szymańskim.

- Rozmawiamy tuż po tegorocznym festiwalu opolskim. Wzięło w nim udział zaskakująco wiele zespołów z kręgu rodzimego rocka, nawet nadal punkowo-uderzeniowy Proletaryat, dla którego zresztą, mimo blisko czterdziestoletniej działalności, był to pierwszy występ na tej długowiecznej imprezie. Sobotni koncert okazał się bardzo udanym przeglądem dokonań rockowych weteranów, którzy w latach 80. tworzyli u nas estradową czołówkę, ich przeboje świetnie zniosły próbę czasu. Tytuł z pierwszej strony „Super Expressu”: Legendy rocka porwały Opole nie miał w sobie ani trochę przesady.

„Na cały świat”( o najlepszych płytach 2023 roku i nie tylko…). Rozmowa z Michałem Wilczyńskim

Początek roku to, jak wiadomo, świetna pora na podsumowania. Także na rozmowę o najciekawszych płytach minionego roku. Z oczywistych powodów będzie to rozmowa głównie o albumach rockowych, bo przede wszystkim rockiem zajmuję się na moim blogu. Na rozmówcę wybrałem - jak w zeszłym roku - Michała Wilczyńskiego, założyciela i szefa wytwórni GAD Records, która także w 2023 roku dorzuciła sporo ciekawego do oferty fonograficznej, dostępnej na naszym rynku.

19,99 euro za Beatlesów czyli Wiedeń 2023

Dwa razy byłem w tym roku w Wiedniu. Dwukrotnie po kilka dni  - na początku i na końcu lata. Można rzec: pobyty jak dla mnie tradycyjne.   Ja i moja żona odwiedziliśmy tam kolejny raz naszego długoletniego znajomego.  Tak więc w Wiedniu w minionych dwóch dekadach, podczas kolejnych wizyt, zwiedziłem wszystko, co wydało mi się interesujące lub co zalecane w turystycznych przewodnikach. Nawet kiedyś trafiłem do muzeum zabawek, przy Schulhof,    i przekonałem się, że dzieci z bogatych  rodzin w monarchii austro-węgierskiej i w przedwojennej Austrii miały wspaniałe zestawy do zabaw. Jeśli o chłopców chodzi, nie tylko jakieś metalowe samochodziki, małe samoloty   i sterowce, ale na przykład mikromiasto do składania z różnych, odpowiednich elementów: makiety domów, modele pojazdów, ludziki, taśma udająca rzekę a na niej modele statków. Wspaniała sprawa: młody człowiek mógł zbudować sobie miniaturę otaczającego go świata. Nie u...

„Na zdrowie” wypiją wszyscy. Rozmowa z Wojciechem Wojdą.

Podobno osoby urodzone 28 grudnia dzięki gorliwości, wytrwałości i umiejętności koncentrowania się na swej pracy mogą liczyć na powodzenie.   Nie jestem jakimś zwolennikiem astrologii, ale skoro tak uważał Jan Starża Dzierżbicki prezes przedwojennego Polskiego Towarzystwa Astrologicznego, niekwestionowany autorytet… Ktoś, kto w czasach, gdy jeszcze nie było na świecie największych klasyków rocka, przypisał osobom urodzonym 8 grudnia jak Jim Morrison,   frontman The Doors, zdolności muzyczne i zbyt silne poczucie niezależności , osobom urodzonym 9 października   jak John Lennon – umysł czujny, ostry, oryginalny i bardzo aktywny , zaś tym, którzy przyszli na świat 19 stycznia jak Janis Joplin -   charakter niezależny, obdarzony wiarą w siebie, nieraz ekscentryczny… Mój rozmówca urodził się właśnie 28 grudnia i – jak sądzę – faktycznie może mówić o życiowym powodzeniu. Od przeszło   30 lat jako śpiewający frontman i współautor repertuaru z powodzeniem prowadzi zes...

Nie do zastąpienia. Rozmowa z Michałem Wilczyńskim.

Firma GAD Records nie spuszcza z tonu. Już trudno sobie wyobrazić polski fonograficzny pejzaż bez jej ciekawych wznowień i kompilacji. W zeszłym roku wydała na CD około 40 pozycji, do tego 10 na winylu. Wychodzę z założenia, że co by się nie działo, powinniśmy zajmować się wydawaniem płyt, dopóki tylko można - nadal   zapewnia mnie Michał Wilczyński, założyciel i szef tego wydawnictwa, gdy rozmawiam z nim w początku lutego. Jednak - tak jak w trakcie wywiadu sprzed półtora roku - rozmawialiśmy nie tylko o GAD Records. Wilczyński jest bardzo interesującym rozmówcą. Dowód poniżej.

Moja misja, moje hobby. Rozmowa z Danielem Wolakiem

Dyskografie mają dla niektórych swoją magię. Ja to rozumiem. Dla prawdziwego fana rocka to bardzo cenne wiadomości. Ile płyt obejmuje dorobek danego zespołu czy solisty? Ile z nich zawiera premierowy materiał? Jakie piosenki trafiły na poszczególne płyty? Którzy instrumentaliści na nich grają – i na czym?   W którym roku ukazały się płyty i czyim nakładem? Czy miały wznowienia? Jeśli tak – to ile było reedycji? Czy są wydania i na winylu, i na CD?   Jak wyglądają ich okładki? Którzy wykonawcy mają w dorobku tylko jeden album albo tylko małe płyty? Jeśli chodzi o rodzimą muzykę rockową, to wszystko można znaleźć w sieci w jednym miejscu – na portalu „Archiwum Polskiego Rocka”. Albo zebrane w towarzyszących mu wydawnictwach książkowych. A stało się tak dzięki inicjatywie, pracy i uporowi jednej osoby. To Daniel Wolak. Uznałem, że najwyższy czas, aby z nim porozmawiać. Tym bardziej, że zapowiada zmiany na swoim, istniejącym już przeszło 20 lat, portalu.     

Chcę, żeby było szeroko. Rozmowa z Michałem Wilczyńskim

Mała firma fonograficzna, ale odgrywa na naszym rynku dużą rolę. Bez niej nie byłoby wielu interesujących nowych płyt i wielu reedycji.   Intrygująca nazwa – GAD Records – i intrygująca oferta, obejmująca muzykę różnych gatunków, często taką, o której istnieniu jakby zapomnieli inni krajowi wydawcy. W październiku rozmawiałem z założycielem i szefem GAD Records, Michałem Wilczyńskim.

Prawie trzysta złotych

Co się dzieje? Niedawno w dziale płytowym jednej z dużych sieci handlowych – nazwę ją „M” - kupiłem znajomemu w prezencie winyl Led Zeppelin III i zapłaciłem 59, 90 zł. W takiej samej cenie były inne czarne płyty Zeppelinów – Coda i In Through The Out Door . W tym samym stołecznym centrum handlowym, w sklepie innej sieci, powiedzmy „E”, zazwyczaj mającej trochę wyższe ceny, jeśli chodzi o fonograficzne dobra, zobaczyłem ten sam longplay, lecz już dramatycznie droższy, za 169,90. Natomiast wydanie dwupłytowe, z dodanym longplayem z ciekawostkami z sesji, było za 250 zł (minus ów „obowiązkowy” grosz, gwarantujący dezorientujące dziewiątki na końcu ceny) .

Nie będę psuł legendy. Rozmowa z Andrzejem Nowakiem.

  Jest naprawdę śliczny   – zapewnił mnie Andrzej Nowak podczas naszej rozmowy w końcu czerwca. A chodziło o jego najnowszego Harleya-Davidsona, model cywilny z 1942 roku, którego z pomocą teścia skompletował i który powiększył jego i tak już imponującą kolekcję motocykli tej legendarnej marki. Andrzej rozmawiał ze mną przez telefon siedząc obok Harleya w swoim warsztacie, wyjątkowo ważnej części jego – jak mawia - „posiadłości” pod Głubczycami, gdzie od lat mieszka z żoną, Justyną, pod ochroną swoich ukochanych pitbulli.

Coś niesamowitego. Rozmowa z Robertem Szymańskim.

Z Robertem Szymańskim znam się już bardzo długo. Jako redagujący dział polski „Tylko/Teraz Rocka”, kiedyś namówiłem go do pisania dla miesięcznika.   Przez szereg lat należał do grona muzyków-felietonistów pisma.  A z myślą o moim blogu, z  szefem Sexbomby, charyzmatycznym frontmanem, wokalistą, autorem tekstów i współautorem muzyki tej grupy o potężnym dorobku, rozmawiałem w połowie kwietnia. Zasadniczo powodem było ukazanie się okolicznościowego albumu  Sexbomby, na jej 35-lecie,  XXXV, którego jeden z dwóch dysków może zaskakiwać zawartością. Niezła gratka.  Ale zaczęliśmy tę rozmowę od innego aktualnego tematu…

Zeppelinowe zagadki

Czego w tym necie nie ma! Szukaj uparcie, a znajdziesz przedziwne, interesujące rzeczy dla płytomaniaków… Jakiś czas temu pisałem na moim blogu o nietypowych, zmienionych – i to w legalnych wydaniach   – okładkach klasycznych albumów rockowych, koncentrując się na Led Zeppelin. Pisałem o zaskakujących kopertach tureckiego Led Zeppelin II i południowokoreańskiego Houses Of The Holy . Wracam teraz do zeppelinowo-okładkowego tematu, bo ostatnio ku mojemu zdumieniu odkryłem w sieci, że w Indiach pierwsze wydanie Led Zeppelin IV miało zupełnie inny projekt graficzny niż ten, który wszyscy tak dobrze znamy.

Rozliczyć się. Rozmowa z Maciejem Gołyźniakiem

Zaskakująca metamorfoza muzyczna tego instrumentalisty i kompozytora. I tytuł longplaya, kt ó ry te ż może zastanawiać: The Orchid . Bo na płycie w tytułach nie ma więcej kwiatowych odniesień. Maciej Gołyźniak, rocznik 76, torunianin, muzyczny samouk, tłumaczy mi teraz, że ta Orchidea wzięła się stąd, że tak okreś la si ę też bardzo wrażliwe osoby, szczeg ó lnie w młodym wieku. I że on sam był w łaśnie taki we wczesnej młodości. Chciałem, żeby dorośli pochylili się nad zainteresowaniami, jakie miałem w dzieciństwie... I jakoś tak mi się wszystko pięknie ułożył o – dodaje. Bo przez te dwadzieścia kilka muzycznej kariery konsekwentnie realizowałem m ó j plan, a nie był to plan łatwy .   Gołyźniak, ceniony muzyk sesyjny, dotąd m ó gł się kojarzyć szerszej publiczności   jako członek bliskich alternatywnego popu Sorry Boys (2011-17) i jako perkusista progrorckowo-orientalizującego Lion Shepherd (od 2018), a prawdziwym fanom mocnego i „poszukującego” rocka jako inicjator powstani...

Dziwny Zeppelin

Internet ma mnóstwo zalet i mnóstwo wad. Jasne. Gdy ktoś zainteresowany jest płytami, do zalet   należy też i taka: można poznać alternatywne wersje okładek klasycznych albumów rockowych. Tych, które już od wielu lat mocno wpisane są w ikonografię popkultury (czy nawet stały się jednymi z jej bardzo charakterystycznych i niewątpliwie artystycznych przykładów).

Płytoteka Czesława Niemena. Część druga

Trwało nasze wyjątkowe spotkanie. Czesław Niemen sięgnął po kolejny longplay i kontynuował swoją opowieść o ważnych dla niego płytach.   Po królach muzyki soul, nadszedł czas na jej królową. Na Arethę Franklin. Przypadkowo gdzieś kupiłem   jej małą płytę z „Don’t Cry Baby” i byłem pod wielkim wrażeniem - zaczął . Później nawet zrobiłem swoją wersję , którą śpiewałem na koncertach. (Wtrąciłem, że miałem okazję usłyszeć najbardziej niezwykłą, oprawioną we free jazz rodzimej czołówki jazzowej,   wersję tego utworu, którą zaproponował podczas Jazz Jamboree 70. Niestety, nie podjął tego tematu…).   Jej albumy zacząłem kupować od „I Never Loved The Man (The Way I Love You)”. Bardzo spodobało mi się, że nagrała tu „Respect” Otisa Reddinga. Była niesamowitą wokalistką: emocje i precyzja frazowania… I właściwie taka pozostała do tej pory. Tak mówił mi w 2002 roku. Aretha Frankin młodsza od niego o 3 lata, przeżyła go o lat 14.   A wtedy, podczas naszej rozmowy o płytac...

Płytoteka Czesława Niemena. Część pierwsza

  Wiele razy miałem okazję przeprowadzać z Nim wywiady. Wszystkie potem ukazały się drukiem. Ale nie mam złudzeń, że nawet jeśli chodzi o tak wyjątkowego Artystę, chyba tylko nieliczni, najbardziej oddani fani gotowi są poświęcić czas na wertowanie roczników czasopism w poszukiwaniu zapisów rozmów sprzed lat. Żyjemy w pośpiechu i… internetowo. Postanowiłem więc przypomnieć jeden z moich wywiadów z Czesławem Niemenem. Wywiad szczególny. Oto on w nieco przeredagowanej, wzbogaconej wersji. I w dwóch częściach. Druga pojawi się na blogu jutro.  

Orbita Wiru czyli stan jest wyjątkowy. Rozmowa z Tomaszem Serwatko.

Czwarty album warszawskiego zespołu Orbita Wiru, Hipis 2020 , ukazał się 20 lutego. Wtedy na świecie odnotowanych było kilkadziesiąt tysięcy przypadków zarażenia koronawirusem, głównie w Chinach, a w Polsce nie stwierdzono jeszcze żadnego. Gdy w jeden ze słonecznych poranków drugiej połowy kwietnia rozmawiam telefonicznie   z Tomaszem Serwatko, wokalistą, gitarzystą i liderem Orbity Wiru, koronawirus od kilku tygodni nęka i paraliżuje już cały świat, potwierdzona liczba zarażonych dobiega 2,5 miliona, zmarłych przekroczyła 150 tysięcy, zaś w naszym kraju pierwsza liczba zbliża się do 10 tysięcy, druga do 400. I nadal nie wiadomo, kiedy sytuacja się może się poprawić i życie wróci do normy, a szanse na szczepionkę są niepewne i   odległe w czasie. Tak więc w tej rozmowie o Orbicie Wiru musi też pojawić się wirus…

Płyty 2019 roku czyli od popu do Iggy’ego Popa

1. Urodziła się w Los Angeles, pochodzi z rodziny aktorsko-muzycznej, a swoją pierwszą piosenkę   ułożyła mając podobno 4 lata. Liczba osób ciekawych takich informacji na jej temat na pewno wzrosła w ostatnich dniach niebywale. A   jej trochę dziwaczny image już nie będzie dziwił nikogo. Billie Eilish. Podczas niedawnej uroczystości wręczania nagród Grammy   – nadal tak bardzo ważnych w amerykańskim show businessie -   triumfowała ta młoda wokalistka i współautorka utworów, legitymująca się debiutanckim longplayem When We All Fall Asleep, Where Do We Go? Dzięki temu albumowi (zresztą „jedynka” na listach w Stanach i Wielkiej Brytanii) i pochodzącemu z niego singlowi Bad Guy , otrzymała podczas gali Grammy 2020 kilka najbardziej prestiżowych statuetek, poczynając od nagród za album roku, nagranie roku i piosenkę roku. Eilish – także zwyciężczyni w kategorii „najlepszy nowy artysta” - niewątpliwie ma swą wokalną indywidualność, a When We All Fall Asleep, Where Do We...

Nie zmieniłbym nic. Rozmowa z Muńkiem Staszczykiem

Teraz wszystko ma dla mnie szczególny charakter. Także te piosenki, które nagrałem na najnowszą płytę, i teksty, które do nich napisałem. Bo, dzięki Bogu, wyszedłem z bardzo trudnej sytuacji - zwierzył mi się niedawno Muniek Staszczyk, podczas dłuższej rozmowy. Wszyscy życzyli mu szybkiego powrotu do zdrowia, po tym jak ostatniego lata podczas pobytu w Londynie (gdzie był na koncercie Boba Dylana) doznał wylewu. A teraz wszyscy mogą posłuchać jego najnowszej płyty Syn miasta , którą zdążył nagrać wcześniej, a nad którą kończył pracę w warszawskim szpitalu. Album reklamowany przez wydawcę jako mocno uczuciowy, chwalony przez recenzentów jako chyba najbardziej dojrzała propozycja Muńka, był oczywiście głównym tematem poniższego wywiadu.

Berlin i płyty lata 2019

W Berlinie, na Kurfurstendamm czy na Alexanderplatz, widziałem mniej zgrabnych dziewczyn i o wiele mniej elektrycznych hulajnóg niż w centrum Warszawy. Ale może co urodziwsze miejscowe dziew częta wybrały się na wakacje, zaś atrakcyjne turystki wychodziły na miasto o innych porach niż ja? A co do hulajnóg: mają tu tablice rejestracyjne niczym motocykle i skutery, a także – słuszny! - zakaz jazdy po chodnikach. Inne zaskoczenie: pierwszy raz zdarzyło mi się, że kręcąc się po Berlinie trzy dni ani razu nie usłyszałem języka polskiego. Rodacy akurat preferowali inne miejsca? Ale żeby sprawa nie była taka prosta, chciałbym dodać, że w pociągu relacji Warszawa-Berlin, którym jechałem, było tradycyjnie ciasno.

Przy Mariahilfer Strasse

Ostatnio spędziłem kilka dni u znajomych w Wiedniu – jak to zdarza mi się co roku. Od razu przyznam się, że nadrobiłem pewną turystyczną zaległość i odwiedziłem Therme Wien,   kompleks basenów spod znaku „spa” (każdemu polecam). Oczywiście zajrzałem też do wiedeńskich sklepów płytowych (ciągle mam sentyment do takiego kontaktu z muzyczną ofertą, mimo coraz bardziej internetowych czasów w tego rodzaju handlu). Ale już antykwariaty muzyczne sobie odpuściłem, bo w czasie poprzednich wizyt nad Dunajem przekonałem się, że nie mam tam co liczyć na jakieś fajne okazje. Najwyraźniej nastawione są na specyficznego snoba lub słabo zorientowaną klientelę.