Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą muniek staszczyk

„Na zdrowie” wypiją wszyscy. Rozmowa z Wojciechem Wojdą.

Podobno osoby urodzone 28 grudnia dzięki gorliwości, wytrwałości i umiejętności koncentrowania się na swej pracy mogą liczyć na powodzenie.   Nie jestem jakimś zwolennikiem astrologii, ale skoro tak uważał Jan Starża Dzierżbicki prezes przedwojennego Polskiego Towarzystwa Astrologicznego, niekwestionowany autorytet… Ktoś, kto w czasach, gdy jeszcze nie było na świecie największych klasyków rocka, przypisał osobom urodzonym 8 grudnia jak Jim Morrison,   frontman The Doors, zdolności muzyczne i zbyt silne poczucie niezależności , osobom urodzonym 9 października   jak John Lennon – umysł czujny, ostry, oryginalny i bardzo aktywny , zaś tym, którzy przyszli na świat 19 stycznia jak Janis Joplin -   charakter niezależny, obdarzony wiarą w siebie, nieraz ekscentryczny… Mój rozmówca urodził się właśnie 28 grudnia i – jak sądzę – faktycznie może mówić o życiowym powodzeniu. Od przeszło   30 lat jako śpiewający frontman i współautor repertuaru z powodzeniem prowadzi zes...

Płyty 2019 roku czyli od popu do Iggy’ego Popa

1. Urodziła się w Los Angeles, pochodzi z rodziny aktorsko-muzycznej, a swoją pierwszą piosenkę   ułożyła mając podobno 4 lata. Liczba osób ciekawych takich informacji na jej temat na pewno wzrosła w ostatnich dniach niebywale. A   jej trochę dziwaczny image już nie będzie dziwił nikogo. Billie Eilish. Podczas niedawnej uroczystości wręczania nagród Grammy   – nadal tak bardzo ważnych w amerykańskim show businessie -   triumfowała ta młoda wokalistka i współautorka utworów, legitymująca się debiutanckim longplayem When We All Fall Asleep, Where Do We Go? Dzięki temu albumowi (zresztą „jedynka” na listach w Stanach i Wielkiej Brytanii) i pochodzącemu z niego singlowi Bad Guy , otrzymała podczas gali Grammy 2020 kilka najbardziej prestiżowych statuetek, poczynając od nagród za album roku, nagranie roku i piosenkę roku. Eilish – także zwyciężczyni w kategorii „najlepszy nowy artysta” - niewątpliwie ma swą wokalną indywidualność, a When We All Fall Asleep, Where Do We...

Nie zmieniłbym nic. Rozmowa z Muńkiem Staszczykiem

Teraz wszystko ma dla mnie szczególny charakter. Także te piosenki, które nagrałem na najnowszą płytę, i teksty, które do nich napisałem. Bo, dzięki Bogu, wyszedłem z bardzo trudnej sytuacji - zwierzył mi się niedawno Muniek Staszczyk, podczas dłuższej rozmowy. Wszyscy życzyli mu szybkiego powrotu do zdrowia, po tym jak ostatniego lata podczas pobytu w Londynie (gdzie był na koncercie Boba Dylana) doznał wylewu. A teraz wszyscy mogą posłuchać jego najnowszej płyty Syn miasta , którą zdążył nagrać wcześniej, a nad którą kończył pracę w warszawskim szpitalu. Album reklamowany przez wydawcę jako mocno uczuciowy, chwalony przez recenzentów jako chyba najbardziej dojrzała propozycja Muńka, był oczywiście głównym tematem poniższego wywiadu.

Baker, Kosz, Muniek

To jedno   z tych ponurych i coraz częstszych zdarzeń, po których muszę długo przełamywać się, jeśli chcę coś o tym napisać. Czas upływa i jest okrutny. Ci, którzy na świecie zapoczątkowali muzykę, zwaną kiedyś u nas prawie wyłącznie „młodzieżową” (bo anglosaski termin „rock” był zbyt zachodni na PRL-owskie normy) są już bardzo wiekowymi ludźmi. Odchodzą. Przeszło dwa tygodnie temu odszedł na zawsze kolejny rockowy bohater czasów mojej młodości, jeden z mistrzów rocka drugiej połowy lat 60. Zmarł muzyk, którego ceniłem też przez wszystkie następne lata, aż do teraz. I zawsze cenić będę, choć kariera układała mu się dość pokrętnie i często poniżej jego wielkich możliwości (ale był logiczny „afrykański etap” i   także zaliczył nawet jakże zaskakujący, spektakularnie ponadpokoleniowy, udział w nagraniu płyty PiL...).

Brytyjskie czy amerykańskie?

Z Jurkiem Rzewuskim, moim redakcyjnym kolegą z „Jazzu” i   z „Magazynu Muzycznego” (a także współpracownikiem z początków „Tylko Rocka”) rewelacyjnie rozmawiało mi się o rocku. Jurek nie tylko wyjątkowo dużo wiedział na ten temat, nie tylko przodował w rodzimej branży dziennikarskiej, jeśli chodziło o znajomość bieżących rockowych nowinek ze świata (a było to przecież w czasach przedinternetowych…), lecz też fajnie „socjologizował”, nie zapominając przy tym nigdy o muzyce,   miał swoje ciekawe teorie na temat niektórych rockowych zjawisk, jak też - artystycznego rozwoju znaczących zespołów.