Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą jan borysewicz

Ojcowie „Tylko/Teraz Rocka”

We wrześniu minęło 31 lat istnienia „Tylko/Teraz Rocka”. Cieszy mnie, że pismo trzyma poziom, zachowuje swój charakter mimo zmian w gronie autorów. Jest ciekawe. Także ucieszyła mnie informacja, że od kilku miesięcy tytuł ma dofinansowanie ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jest to jakiś dowód, że coraz dalej jesteśmy od czasów, gdy rock odgórnie traktowany był jako „muzyka niepoważna”. No i na trudnym prasowym rynku ułatwi to sytuację pisma, można być pewnym, że dotrwa do jubileuszu czterdziestolecia. Jednak chciałbym się skupić na innym temacie, związanym z miesięcznikiem.     

Piękna historia. Rozmowa z Piotrem Nalepą.

  Breakout istnieje , tak zatytułowałem duży artykuł o Tadeuszu Nalepie, który w 1991 roku trafił do pierwszego numeru miesięcznika „Tylko Rock”, założonego przez mnie z kolegą i ukazującego się do tej pory (z tym że od blisko dwudziestu lat   jako „Teraz Rock”). Ściślej biorąc, legendarnego zespołu już wtedy od dawna nie było (tytuł sygnalizował muzyczną konsekwencję mojego bohatera). Niestety, i nie ma z nami Tadeusza od 2007 roku. Ale mimo to nadal obecna jest jego muzyka, szczególnie ta z Breakoutowych czasów.

Nie będę psuł legendy. Rozmowa z Andrzejem Nowakiem.

  Jest naprawdę śliczny   – zapewnił mnie Andrzej Nowak podczas naszej rozmowy w końcu czerwca. A chodziło o jego najnowszego Harleya-Davidsona, model cywilny z 1942 roku, którego z pomocą teścia skompletował i który powiększył jego i tak już imponującą kolekcję motocykli tej legendarnej marki. Andrzej rozmawiał ze mną przez telefon siedząc obok Harleya w swoim warsztacie, wyjątkowo ważnej części jego – jak mawia - „posiadłości” pod Głubczycami, gdzie od lat mieszka z żoną, Justyną, pod ochroną swoich ukochanych pitbulli.